Grzyby-Start
Szlak Orlich Gniazd
Napisał Marta   
niedziela, 19 kwiecień 2009

Foto galeria

 Czerwony znakowany szlak turystyczny opisany i utworzony przez Kazimierza Sosnowskiego na Wyżynie Krakowska - Częstochowskiej, długości 163 km. Swą poetycką nazwę zawdzięcza ruinom dawnych zamków nazywanych Orlimi Gniazdami ze względu na swe usytuowanie na płaszczyznach wysokich skał dochodzących do 20-30 m wysokości.

Szlak Orlich Gniazd widnieje pod numerem pierwszym w ogólnopolskim rejestrze znakowanych szlaków pieszych. Ta pozycja wynika z ukształtowania terenu, obecności licznych ostańców skalnych i jaskiń oraz licznych zabytków.

Tradycyjnie Szlak Orlich Gniazd biegnie w kierunku od Krakowa do Częstochowy i obejmuje zamki i ruiny zamków:

  • Korzkiew – Zamek Rycerski ( odrestaurowany )
  • Ojców – Ruiny Zamku Królewskiego na Złotej Górze
  • Pieskowa Skała – Zamek Królewski
  • Rabsztyn – Ruiny Zamku Rycerskiego
  • Bydlin – Ruiny Zamku Rycerskiego
  • Smoleń – Ruiny Zamku Rycerskiego
  • Pilica – Ruiny Zamku Rycerskiego
  • Ogrodzieniec – Ruiny Zamku Rycerskiego
  • Morsko – Ruiny Zamku Rycerskiego „Bąkowiec”
  • Bobolice – Ruiny Zamku Królewskiego
  • Mirów – Ruiny Zamku Rycerskiego
  • Olsztyn – Ruiny Zamku Królewskiego

Niektóre źródła na trasie szlaku umieszczają również:

  • Zamek Biskupów Krakowskich w Siewierzu

 

W piątek dyżurny synoptyk kraju ;) zapowiedział, że następnego dnia mają być intensywne opady na terenie całego kraju.

„I dobrze” – pomyślałam sobie – „Skończę czytać książkę, potem oglądnę film, wreszcie oddam płytkę koledze” i „zasiadłam” na jednej z moich ulubionych stron internetowych, sprawdzić jak tam lawinóweczki, bo poważny sezon górski czas zacząć.

Na stronie górscy ludzie, nie mylić z góralami, albo ekstremalnie szaleją, albo szukają środków zastępczych. Przeczytałam o skałkach wspinaczkowych koło Ogrodzieńca i o samym zamku. Piękne okolice. Ja z Orlich Gniazd byłam zaledwie w Korzkwi, Ojcowie i Pieskowej Skale.

Przytuliłam policzek do podusi z widokami Jury pod powiekami i z myślą „kobieto, jutro deszcz, śpisz do bólu, czyli przynajmniej do siódmej”. 

W sobotę standard wybudzenia czyli 5: 30 i już chce mi się rozrabiać, tym bardziej, że za oknami zero deszczyku i powodujących go chmur. Leniwie krzątam się i słuchając radyjka nagle spada na mnie olśnienie : JURA, OGRODZIENIEC ! Natychmiast odpalam kompa i czytam prawie wszystko, co dotyczy tego rejonu, na swoje szczęście, bo mimo gps i mapy jak zwykle gubię się w drodze.

Ląduję spokojnie w Pilicy, wszak tam też są ruiny zamku z tego co pamiętam z netu, nie powodując na drodze kolizji z powodu natychmiastowego hamowania i manewru jeszcze bardziej natychmiastowego zawracania mimo zakazu Wink

 Dzięki uprzejmości ludności tubylczej, czyli koniec języka za przewodnika trafiam do zespołu zamkowo – parkowego. Nade mną unosi się dźwięk typowo krakowski : kra, kra, kra. To dziesiątki krukowatych, gawronowatych (?) ma swoje gniazda, a pod nimi nisko na ziemi tysiące żółtych zawilców ! Niesamowite wrażenie. 

Szwendalałam się bez pośpiechu, focąc prawie wszystko ( ponad 400 zdjęć, to jak dla mnie efekt niesamowity z jednodniowej wycieczki – ¾ i tak później ląduje w koszu, bo choć sprzętu kupa to i tak fotograf ze mnie d..a ). 

 Przed oczami plątają się bardzo zamierzchłe dzieje, trochę bardziej współczesne i nie bardzo wiem, gdzie jest granica. Jakoś to wszystko mocno zaniedbane, gdzieś tam coś próbowano naprawiać … i szkoda, bo miejsce jest przepiękne. 

Wracam do samochodu, spoglądając na majaczący w oddali Smoleń i już nie wiem czy 790 czy 791 docieram do Podzamcza.

Zatrzymuję się przy Sanktuarium Matki Bożej Skałkowej, a potem ruszam ku dawnemu zamkowi.

Ruiny robią ogromne wrażenie; położenie budowli zostało idealnie umiejscowione w otoczeniu i nie wiadomo, gdzie kończyły się mury, a gdzie zaczynała się przyroda.

Czuć w tym miejscu solidność i rycerską rzetelność o jaką teraz mało. I zupełnie to miejsce nie skojarzyło mi się z walkami, przelaną krwią, choć tak było, tylko z … ale to już moje osobiste wrażenia.

 

 

 

 

Na temat historii i dziejów tego miejsca można wiele poczytać.

Ja znalazłam coś takiego :

http://duchypolskie.ovh.org/ogro.htm


Gdzie prawda, a gdzie fantasmagorie ?

Ja odebrałam to miejsce bardzo pozytywnie, tak że jeszcze potuptałam na Suchy Połeć, a potem udałam się na Górę Birów …

Bo trzeba mieć fantazję ;)

I wybaczcie, że tak daleko odchodzę od tematu grzybów na koszt pokazania tego co można zobaczyć pięknego tam i ówdzie.

Marta

                                       Komentarze

19 Września 2019
Czwartek
Imieniny obchodzą:
Alfons, Alfonsyna,
January, Konstancja,
Sydonia, Teodor,
Więcemir
Do końca roku zostało 104 dni.
Grzybland Na Facebooku
Konkursy
Logowanie
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie
Kiedy na grzyby

showMoon()
Gościmy
Aktualnie jest 186 gości online